Zbiornik wodny, kaskada, fontanna czynią ogród ciekawszym. Wzbogacają powietrze w parę wodną i wytrącają z niego zanieczyszczenia stałe, poprawiają mikroklimat.
Wabią zwierzęta. Są wodopojem dla pożądanych w ogrodzie ptaków, owadów zapylających, ważek, żab, jeży czy zaskrońców.
Obsadzenie oczka wodnego daje możliwości kompozycji kolejnej rabaty w ogrodzie. Hodowla ryb (np. karasi) w oczku ma szansę powodzenia, gdy ma ono przynajmniej 10 m2 powierzchni i metr głębokości.
Do dyspozycji mamy gotowe formy oczek wodnych wykonane z lekkich tworzyw:
Wystarczy wykopać dół pod formę, wypełnić ubytki ziemi po ułożeniu formy, zainstalować sprzęt (filtr, pompa) i zalać wodą.
Producenci oferują całe zestawy wykorzystywane w oczkach – pompy fontannowe, napowietrzacze, oświetlenie, bakterie startowe, uzdatniacze wody, preparaty przeciw rozwojowi glonów, zestawy roślin wodnych, a dla nich doniczki z jutową wyściółką, podłoże i kruszywo.
Nie brakuje też zwolenników oczek wodnych murowanych z betonu zbrojonego lub z siatkobetonu z dodatkiem plastyfikatorów.
Po wyschnięciu i stwardnieniu betonu wewnętrzną powierzchnię należy dodatkowo zabezpieczyć preparatem przeciwwodnym, np. folią w płynie – substancją na bazie żywicy syntetycznej.
Wykończenie brzegów kamiennymi płytami zachodzącymi nad taflę wody pozwala na maskowanie betonowych ścian. Najpopularniejsze są oczka uszczelniane folią z polichlorku winylu (PVC) czy polietylenową (PE), których trwałość często nie jest zadowalająca.
Dlatego warto zainwestować w trwałą membranę EPDM. Dno wykopu wykłada się geowłókniną, na którą układa się (z 15-centymetrowym zapasem) folię lub EPDM, maskując jej brzegi np. kamieniami polnymi, otoczakami, łupkiem, grysem różnego kalibrażu czy wreszcie żwirem.
Wystająca folia nie wygląda estetycznie i jest narażona na działanie promieni słonecznych. Ciekawym rozwiązaniem są folie o powierzchni z jednej strony chropowatej, przyspieszającej rozwój mikroorganizmów, kryjących powierzchnię folii.
Rośliny sadzimy wokół zbiornika wodnego i w nim, na różnych głębokościach, zależnie od wymagań poszczególnych gatunków. Wiele z nich to naturalne filtry.
Wchłaniają związki, których nadmiar pogarsza jakość wody i sprzyja rozwojowi glonów.
W strefie przybrzeżnej dobrze sprawdzają się:
W tej strefie można posadzić bylinę giganta – gunerę olbrzymią, której liście osiągają średnicę do 2 metrów.
Takie stanowiska preferuje także inna pokaźna roślina wieloletnia – rodgersja bzolistna o liściach szerokości do 60 cm.
Warto pamiętać, że strefa przybrzeżna ma zwiększoną wilgotność podłoża tylko wokół zbiorników naturalnych.
Przy sztucznych wzrasta jedynie wilgotność powietrza.
Idąc w kierunku oczka, spotykamy strefę bagienną – okresowo zalewaną o głębokości 0–15/20 cm, przechodzącą w strefę wód płytkich (20–30 cm).
To stanowisko dla tataraku zwyczajnego, łączenia baldaszkowatego, knieci i czermieni błotnych, kosaćca żółtego, bobrka trójlistkowego, pałki wodnej czy jeżogłówki gałęzistej.
Wody głębszej niż 50 cm i zakotwiczenia w podłożu wymagają:
Wyróżnia się jeszcze strefę roślin powierzchniowych – unoszących się na powierzchni wody. Tą zasiedlają rzęsa drobna, żabiściek pływający, salwinia pływająca, pistia pływająca, hiacynt wodny.
Rośliny wodne zakorzenione w dnie warto sadzić w ażurowych pojemnikach obciążonych kilkoma kamieniami, wyłożonych agrowłókniną lub jutą i wypełnionych ziemią kompostową.
Po posadzeniu roślin podłoże należy przykryć kruszywem o średnicy 3–5 cm.