08 - 03 - 2026
Drzew, liści i owoców drugie życie, czyli o wartości „martwej” biomasy cz. 1.
Fot. Pixabay

Drzew, liści i owoców drugie życie, czyli o wartości „martwej” biomasy cz. 1.

Drzewo to wyjątkowa roślina. Przez swoją wielkość i długowieczność stanowi nie tylko skomplikowany kolonijny organizm, ale także zmienia przestrzeń i materię wokół, stwarzając siedlisko dla siebie, zwierząt, grzybów, roślin. Nawet – gdy samo obumrze, piszą Beata Pachnowska i Małgorzata Martyka.

 

Drzewa po wykiełkowaniu nie zmieniają samodzielnie swej lokalizacji. Wykształciły zatem mechanizmy pomocne w zapewnieniu im wszystkich składników niezbędnych do utrzymania funkcji życiowych.

Materia, którą drzewo tworzy i wykorzystuje w naturalnych procesach, jest albo z nim związana (np. rozkładające się wnętrze pnia), albo po obumarciu lub upadku opada w pobliże drzewa i w wyniku rozkładu wraca do gleby.

Tylko część drewna, owoców, nasion czy liści przenoszona jest poza siedlisko drzewa. Nie ma powodu sądzić, że te części, które opadają w pobliże drzewa, nie są mu potrzebne.

Przeciwnie, obecnie zgadzamy się, że naturalna ściółka tworzona w wyniku opadania liści czy gałęzi albo rozkładu pni czy konarów i korzenie jest drzewu potrzebna.

A gdy jest jej brak, sugeruje się jej uzupełnienie.

 

Drugie życie obumarłych drzew

 

Drugie życie obumarłych lub opadłych części drzewa warto traktować zatem jako zespół naturalnych procesów.

Wspomagają one drzewo w budowaniu i zachowaniu siedliska dla siebie.

Część z tych procesów drzewo realizuje we współpracy z innymi, np. grzybami, bezkręgowcami, ptakami czy innymi drzewami.

Rola grzybów mikoryzowych czy rozkładających drewno w otoczeniu drzewa jest bardziej zauważana.

Warto pamiętać, że zamarłe czy obłamane gałęzie i konary to miejsca, gdzie siadają ptaki, zwykle dowożąc drzewu nawóz, w dziuplach mieszkają kręgowce i bezkręgowce także pozostawiające swoje wydaliny cenne dla drzewa lub jego symbiontów.

Tzw. susz w koronie – jeden z rodzajów martwego drewna, to ważne stanowisko dla ptaków.

Drzewa lub ich części umierają i upadają w wyniku różnych procesów:

  • swojej fizjologii,
  • czynników pogodowych,
  • działalności człowieka czy zwierząt.

 

Niektóre są regularne, jak opad liści czy igieł. Inne są spodziewane, jak obumieranie pędów czy zacienionych gałęzi.

Niektóre zaskakują pewnie nie tylko nas, ale też drzewo – jak nagły upadek gałęzi (zwany też letnim – summer branch drop), czy wyłamania w wyniku silnego wiatru lub opadów.

Część drzew upada nagle w całości lub w częściach wskutek ludzkiej decyzji o wycince, czasem w pełni funkcji życiowych.

 

Czy drzewo naprawdę umiera?

 

Trudno zresztą powiedzieć, kiedy drzewo umiera.

Po ścięciu pnia pozostaje pniak i system korzeniowy, który jest w stanie przeżyć nie tylko wspierany przez sąsiadów czy drzewo-matkę, ale także samodzielnie odbudowując część nadziemną jako jedno drzewo lub wiele ich.

Niektóre gatunki drzew mają zdumiewającą zdolność odradzania się i tworzenia odrośli (coppice – drzewo odroślowe), co bywa wykorzystywane nawet produkcyjnie.

Naturalny proces wycofywania korony i obumierania górnych jej części może być odczytywany jako obumieranie drzewa, ale też – bardziej właściwie – jako drugie czy kolejne życie drzewa.

 

Życie po życiu

 

Drugie życie drzew zwykle kojarzone jest z martwym drewnem, a to z kolei z obumarłymi i stojącymi/upadłymi lub ściętymi drzewami, lub ich dużymi częściami.

Dla uproszczenia drewno powstające w różnych opisanych wyżej procesach będziemy tu nazywać martwym drewnem wprost kojarzonym z angielskim określeniem „deadwood”.

Ostatnio używa się też terminów non-living lub non functional wood, ale żaden z nich nie jest w pełni trafny – tzw. martwe drewno jest pełne życia i funkcji.

 

Oba terminy – martwe drewno i drugie życie drzewa – najczęściej pojawiają się w kontekstach przyrodniczych, jak tworzenia mikrosiedlisk, rozkładu drewna i jego znaczenia dla innych organizmów.

Towarzysze martwego drewna w funkcji przyrodniczej to grzyby/porosty, śluzowce, owady i inne bezkręgowce, ale też ptaki, ssaki, płazy i gady, a gdy leży w wodzie – także ryby, martwe drewno wykorzystują także inne rośliny.

Wiele z tych saproksylicznych organizmów to gatunki chronione, zależne w pełni od obecności martwego drewna. Inne wykorzystują martwe drewno zarówno stojące, leżące, jak też znajdujące się pod ziemią jako miejsca schronienia, odpoczynku czy żerowania.

Te biocenotyczne funkcje zwykle dominują w omawianiu korzyści z martwego drewna i szeroko opisane zostały np. w najnowszym – 2 wydaniu kompendium WWF – „Drugie życie drzewa” (2022).

Martwe drewno i inne części drzewa mają także ważne znaczenie ekosystemowe, np. retencja wody, CO2. Dla gospodarowania przestrzenią istotne są z kolei inne funkcje, jak ozdobna czy rekreacyjna.

Zwykle pozostawiając części drzewa w naturalnym krajobrazie, mamy na celu zachowanie jak najwięcej martwego drewna oraz naturalnej ściółki w miejscu powstawania do naturalnego pełnego rozkładu, maksymalizując ich zdefiniowane przez nas funkcje.

Dlaczego do pełnego rozkładu?

Rozkład drewna zwiększa walory przyrodnicze drewna, zamykając obieg materii. Ostatecznym celem jest wzmocnienie gleby – to ona pełni kluczową rolę w tworzeniu siedlisk, także w miastach.

 

Szanujmy próchniejące pnie

 

Drugie życie drzew czy martwe drewno w ogrodach, czy krajobrazie projektowanym to temat stosunkowo nowy, na pewno słabiej opracowany niż kontekst lasu, ale rozwijający się.

Napędzany jest:

  • coraz silniejszym docenianiem roli martwego drewna i naturalnego ściółkowania w spektrum usług ekosystemowych drzew i ochrony gleby;
  • ochroną bioróżnorodności – szczególnie niektórych gatunków charyzmatycznych zwykle z martwym drewnem związanych;
  • silniejszą waloryzacją drzew starszych, sędziwych, weteranów;
  • ruchem społecznym na rzecz ich ochrony.

 

Na marginesie warto zauważyć, że temat drugiego życia drzew pojawia się głównie w odniesieniu do terenów publicznych.

Tereny prywatne – np. ogrody przydomowe, wydają się wyłączone z dyskursu, a obserwacje prowadzą do wniosku, że poza drewnem opałowym i kompostownikami przejawy drugiego życia drzew są w nich dość sporadyczne.

A szkoda, bo martwe drewno czy inne części drzewa – opadłe czy odcięte – mogą być wartościowym uzupełnieniem tej biologicznej mozaiki.

 

Włączenie martwego drewna do aranżacji przestrzeni prywatnej nie tylko sprzyja ekosystemowi, ale także może stanowić estetyczny i funkcjonalny element ogrodowego krajobrazu.

Rozwój tematu ograniczany jest brakiem:

 

  • świadomości,
  • kompetencji do zajmowania się drugim życiem drzew w mieście,
  • nieznajomością wytycznych czy standardów w tym zakresie.

 

Ograniczenia związane są także z wymogiem zachowania bezpieczeństwa publicznego oraz obawami społecznymi przed upadkiem drzew czy konarów, zapewne też kanonami estetyki (np. nieskazitelnie zielony trawnik otoczony tujami z kilkoma przystrzyżonymi klonami).

 

Czy w ogóle można mówić o drugim życiu drzew w mieście?

 

Tak! Jeśli mamy drzewa, to mamy opadające liście i inne części drzew.

Mamy podaż martwego drewna, liści, kwiatów, owoców, nasion, szyszek.

Czy mają szansę mieć „drugie życie”?

Jeśli zgodzimy się, że tak, powinny mieć – są cenne dla drzewa i otoczenia, powinniśmy dać im taką szansę.

Ale w krajobrazie projektowanym, w przestrzeni zarządzanej i porządkowanej przez człowieka – taktycznie, z zachowaniem reguł porządku publicznego, z odpowiednią komunikacją i edukacją kierowaną do tych, którzy „nie wiedzą” lub perswazją do tych, którzy „nie są przekonani” lub „przeciwni”.

 

 

Jak to robić?

 

Najważniejsze reguły zaproponowano w dwóch dokumentach już dostępnych:

  • Deadwood management – facts sheet Instytut Drzewa powstałym w projekcie Erasmus + TEST oraz
  • w standardzie Bioróżnorodność w Standardach utrzymania zieleni w mieście powstałych we współpracy Zarządów Zieleni we Wrocławiu i w Krakowie oraz Fundacji Sendzimira.

 

Przydatne informacje można znaleźć też w publikacjach na temat drzew weteranów/sędziwych.

Drzewa w cyklu życia i inne publikacje Fundacji Ekorozwoju są tu też cenną pomocą. Standardy Cięć czy Wzmocnień drzew podpowiadają, jak można wspomagać zachowanie bezpieczeństwa.

 

 

Ciąg dalszy – kliknij tutaj.

 

 

Beata Pachnowska i Małgorzata Martyka
Beata Pachnowska i Małgorzata Martyka, Instytut Drzewa
przeczytaj inne artykuły tego autora
Wydrukuj
Zobacz podobne:

Inni przeczytali również: