08 - 03 - 2026
Drzew, liści i owoców drugie życie, czyli o wartości „martwej” biomasy cz. 2.
Fot. Pixabay

Drzew, liści i owoców drugie życie, czyli o wartości „martwej” biomasy cz. 2.

Kontynuujemy tekst poświęcony drzewom. To organizmy, które zmieniają przestrzeń i materię wokół, stwarzając siedlisko dla siebie, zwierząt, grzybów, roślin. Nawet – gdy obumrą – piszą Beata Pachnowska i Małgorzata Martyka, Instytut Drzewa. Cz. 2 tekstu.

Na przestrzeń, dla której rozważamy pozostawianie martwego drzewna czy innych części drzew, można spojrzeć przez:

 

  • zdefiniowane przeznaczenie,
  • wymogi/ograniczenia prawne,
  • stopień użytkowania,
  • wymogi utrzymaniowe,

 

a z punktu widzenia drzew także mniej lub bardziej naturalne podłoże i nawierzchnie.

Biorąc to pod uwagę, można wskazać obszary/strefy, w których reguła zachowania jak najwięcej martwego drewna oraz naturalnej ściółki nie może być realizowana.

 

Kolejny krok to sprawdzenie czy martwe drewno – leżące, stojące, na czy w gruncie jest obecne na danym obszarze. Oceniamy je pod kątem rodzaju, bezpieczeństwa, funkcji, jakie może pełnić na danym obszarze lub poza nim.

Ustalenie działań, jakie trzeba wykonać, i następnie wykonanie tych działań to kolejne kroki.

Może to obejmować usunięcie i przeniesienie drzew martwych lub ich części, usunięcie niestabilnego suszu, kontrola lub wzmocnienia suszu konarowego i gałęziowego, który można pozostawić, praca nad mikrosiedliskami, budowanie schronień.

Jeśli jest możliwe – pozostawienie ściółki/liści z ewentualnymi ogrodzeniami, by nie zmniejszały bezpieczeństwa na ścieżkach czy drogach.

 

Mała architektura, odpoczynek

 

Drzewo bez rozkładu można wykorzystać do elementów małej architektury czy pozostawiać jako nieformalne miejsca odpoczynku i rekreacji. Te rozkładające się czy łatwo podatne na rozkład można wykorzystać do budowy miejsc schronień dla małych zwierząt czy jako elementy kompostowników, doraźne wygrodzenia ścieżek.

Każde może być pomocne w wyposażaniu miejsc łączących funkcje edukacji i zabawy jako uzupełnienia placów zabaw czy ścieżek edukacyjnych.

W przestrzeniach publicznych zwykle wymaga kontroli i oceny stanu – stojące pod kątem bezpieczeństwa dla otoczenia, leżące – czystości, bezpieczeństwa pożarowego czy utrzymywania założonej funkcji (np. miejsca schronień bywają zanieczyszczane czy podpalane przez wandali).

Obrobione, zabezpieczone przed rozkładem drewno nieprodukcyjne w rękach artystów i rzemieślników staje się elementem zastępującym standardowe meble czy wchodzi jako elementy instalacji dekoracyjnych.

 

W miastach już to widzą

 

Stosowanie zasady pozostawiania martwego drewna czy ściółki można zauważyć już w wielu miejscach w Polsce. W tym zakresie polscy zarządcy i projektanci wydają się być w awangardzie europejskiej.

Zachowujemy w przestrzeni miejskiej kłody ściętych drzew, aranżujemy strefy edukacyjne z wykorzystaniem elementów martwego drewna w różnych fazach rozkładu.

 

Niewątpliwie sprawne i celowe zarządzanie drugim życiem drzewa na własnym terenie także dla firm z zielonych branż jest odpowiedzią na wyzwania klimatyczne i może stać się elementem strategii ESG – Environmental, Social and Corporate Governance.

To działania podejmowane przez firmy z punktu widzenia ich wpływu na:

  • ochronę środowiska (E),
  • dbanie o społeczeństwo (S),
  • prowadzenie ładu korporacyjnego (G).

 

Nie zawsze bywa jeszcze rozumiane, zwłaszcza przez odnajdujących się lepiej w kanonie czystego trawnika i ścieżki wysypanej białym żwirem.

Warto zatem wspomagać je komunikacją wyjaśniającą znaczenie podejmowanych działań, np. cel pozostawiania ściółki czy suchych gałęzi.

Z kolei dostawcy usług czy produktów dla projektowanego krajobrazu mogą wykorzystać koncept drugiego życia drzewa. Chodzi o oferowanie projektów uwzględniających:

 

  • szersze usługi ekosystemowe drzew,
  • zmniejszanie śladu węglowego firm i ludzi.

 

 

Bioróżnorodność i jej siła

 

 

Efektem świadomego zarządzania drugim życiem drzew jest wspomaganie bioróżnorodności. Niebagatelne znaczenie może mieć wspieranie wartości istotnych dla młodych pracowników czy klientów.

Martwe drewno to także jeden z kluczowych elementów współczesnych, naturalistycznych ogrodów.

Pozornie niechlujne, porzucone gałęzie czy kłody stają się świadomym zabiegiem estetycznym, który nadaje przestrzeni autentyczności.

Ogrody z elementami martwego drewna stają się bardziej prawdziwe, żywe, bliższe naturalnym ekosystemom, które instynktownie przyciągają człowieka. To właśnie dzikość, niedoskonałość i zmienność sprawiają, że czujemy się w takim ogrodzie swobodnie, prawie jak w lesie.

To właśnie wtedy ujawnia się różnica – „ogród” jest przestrzenią życia i zmienności, a nie kontrolowanej perfekcji. Spróchniała kłoda przy ścieżce, niedbale oparte o siebie konary, powalone pnie porośnięte mchem – to nieprzypadkowe elementy, lecz znaki, że ogród ma swoją dynamikę, charakter, a nawet swoją historię.

 

Liście? Dajmy im spokój!

 

Projektując ogród w duchu natury, warto uwzględnić miejsca na kłody i grubsze gałęzie – niekoniecznie poukładane, lecz celowo pozostawione w organicznych kompozycjach.

Zamiast wygrabiać każdy liść, pozwólmy im pozostać tam, gdzie opadły – będą nie tylko estetycznym tłem, ale także symbolem naturalnego cyklu.

Ogród zaprojektowany z szacunkiem dla procesów rozkładu i przemiany staje się przestrzenią, w której natura nie jest ujarzmiona, lecz rozumiana i pielęgnowana.

W takich przestrzeniach więcej się obserwuje, niż kontroluje. Nie chodzi już o idealnie przystrzyżony trawnik czy symetrię rabat, ale o atmosferę i emocje, jakie ogród wywołuje. Tego rodzaju projektowanie wymaga odwagi i zaufania naturalnym procesom.

Zamiast walczyć z opadłymi liśćmi, warto zostawić je pod drzewami czy między roślinami na rabatach. Zamiast usuwać każdą gałąź – ułożyć ją w cieniu drzew lub wykorzystać jako obrzeże rabaty albo jej kluczowy element.

Pniak czy wyłamany powyżej (np. 3-4 m) pień można pozostawić w formie ostańca, tak by natura sama o nim zadecydowała.

Projektując ogród, zacznijmy nie tylko od inwentaryzacji drzew żyjących, ale i martwego drewna. Projektując strefy funkcjonalno-użytkowe, pamiętajmy o obszarach, gdzie możemy pozostawiać martwe drewno do naturalnego rozkładu, wydzielić strefy sukcesji czy pozostawić liście tworzące naturalną ściółkę.

Centra ogrodnicze mają dziś szansę wyjść naprzeciw rosnącym trendom naturalistycznym, wzbogacając swoją ofertę o elementy martwego drewna – nie jako odpad czy surowiec techniczny, ale jako pełnoprawny materiał ogrodowy.

Gałęzie o nieregularnych kształtach, kłody, fragmenty pni, wypłowiałe deski czy porośnięte mchem pieńki mogą stać się wyjątkowym uzupełnieniem ogrodowych aranżacji. Klienci coraz częściej poszukują autentyczności i inspiracji zaczerpniętych z dzikiej przyrody, a nie idealnej symetrii.

Warto więc stworzyć w sklepie specjalną strefę z naturalnymi materiałami, pokazując ich estetyczny potencjał i różnorodne zastosowania. Świetnym pomysłem są także pokazy i warsztaty z projektowania ogrodów w stylu naturalistycznym, które nie tylko zainspirują klientów, ale również zbudują wizerunek centrum jako miejsca nowoczesnego, świadomego i bliskiego naturze.

 

Pierwsza część tekstu – kliknij tutaj.

 

Beata Pachnowska i Małgorzata Martyka
Beata Pachnowska i Małgorzata Martyka, Instytut Drzewa
przeczytaj inne artykuły tego autora
Wydrukuj
Zobacz podobne:

Inni przeczytali również: