Ekologia coraz mocniej wchodzi do komunikacji firm ogrodniczych. Na opakowaniach, w reklamach i opisach produktów pojawiają się określenia „BIO”, „EKO” czy „przyjazne środowisku”.
Samo użycie takiego hasła nie oznacza jednak jeszcze, że za deklaracją stoi rzeczywista i możliwa do zweryfikowania korzyść.
Ten problem redakcja „Lider Biznesu Ogród” postawiła w centrum trzeciego panelu podczas Gardenii 2026.
W rozmowie uczestniczyły:
Hortiterapia A.D. 2026: konferencja naukowo-warsztatowa w kolorach Cloud Dancer
Punktem wyjścia była kwestia wiarygodności ekologicznych deklaracji. Problem pojawia się wtedy, gdy firma nie ma odpowiedniego potwierdzenia dla swoich twierdzeń albo eksponuje jeden pozytywny aspekt produktu, pomijając jego szerszy wpływ na środowisko.
Panelistki rozmawiały o tym, czym właściwie jest greenwashing w ogrodnictwie i jakie komunikaty mogą wprowadzać klientów w błąd. Przykładów szukały m.in. w produktach wykorzystywanych w produkcji ogrodniczej i rolniczej.
Jednym z ważnych tematów była również zmiana przepisów dotyczących greenwashingu. Nowelizację ustawy przesunęła terminu jej wejścia w życie na 27 września 2027 roku. Uczestniczki panelu skrytykowały przesunięcie decyzji w czasie.
Dyskusja pokazała też, że problem nie dotyczy wyłącznie opakowań czy reklam produktów.
Greenwashing może pojawiać się również w szerszym kontekście inwestycji i projektowania przestrzeni. Panelistki poruszyły temat współczesnego projektowania osiedli, w tym fotowoltaiki, retencji oraz późniejszego utrzymania zieleni.
Pojawiło się także pytanie o ekologiczny aspekt importu dużych roślin z innych krajów i stref klimatycznych na potrzeby krajowego klienta.
Gospodarstwo Szkółkarskie Ciepłucha: hodowla wymaga czasu i ostrej selekcji
Na końcu rozmowa wróciła do pieniędzy. Sama deklaracja ekologiczności może przyciągać uwagę, ale dla przedsiębiorcy liczy się także pytanie, czy klient jest gotowy zapłacić więcej za produkt lub usługę, których walory środowiskowe można rzeczywiście potwierdzić.
To ważny test dla całej branży.
Jeśli klient zacznie wymagać dowodów, firmy będą musiały nie tylko mówić o ekologii, ale również pokazywać, na czym konkretnie opierają swoje deklaracje.
Moderacja paneli: dr Piotr Łuczak, red. Lider Biznesu Ogród