Okazją do przeprowadzenia tej szlachetnej, charytatywnej akcji były pierwsze urodziny lokalnej plantacji „Palmiarze”. Wydarzenie to zgromadziło wielu lokalnych mieszkańców i gości z regionu – ludzi o dużej empatii i sercach otwartych na pomaganie innym osobom będącym w potrzebie.
Od pierwszych chwil spotkania czuć było wyjątkową atmosferę tej imprezy. Śmiech dzieci, muzyka dobiegająca ze sceny, zapach paelli i długie kolejki ludzi, którzy przyszli po prostu pomóc. Wakacyjny klimat, słoneczna pogoda i niesamowita ludzka solidarność sprawiły, że ten dzień na długo zapadnie wszystkim obecnym w pamięć.
Podczas niedzielnej fiesty, dzięki hojności uczestników udało się zebrać imponującą kwotę 43 071 zł, która w całości zasili konto leczenia chłopca. Ponadto, dodatkowe tysiące złotych wpłacone na konto fundacji Siepomaga.pl również posłużą temu celowi.
Wydarzenie zorganizowane w stylu Fiesta Espaniola tętniło pozytywną energią sceniczną od pierwszych chwil do samego końca. Scena żyła dzięki, m.in. specjalnym gościom. Byli to hiszpańscy artyści Dan Medina oraz Dael Cabrera, którzy porwali publiczność do wspólnej zabawy. Również kubańskie rytmy zespołu Tingo Talango sprawiły, że nikt nie stał w miejscu. Kulminacją artystycznych emocji był żywiołowy i pełen pasji pokaz tańców flamenco w wykonaniu grupy La Pasión.
To, co szczególnie wyróżniało wydarzenie, to niesamowita energia otwartości i współpracy. Objęła ona zarówno artystów, jak i uczestniczących mieszkańców oraz lokalne wiodące firmy. Wszyscy grali do jednej bramki, tworząc coś, co trudno nazwać zwykłą imprezą plenerową – to była prawdziwa społeczna fiesta serc.
Dużym zainteresowaniem cieszyła się również strefa gastronomiczna. W powietrzu unosił się zapach świeżo przygotowywanej paelli – gotowany i smażony ryż z dodatkami warzyw i mięs, w tym kawałkami owoców morza. Inną egzotyczną potrawą były hiszpańskie tapas – przekąski z mięsa, w tym owoców morza, z dodatkiem warzyw i jajek. Obie znikały z tac w błyskawicznym tempie.
O podniebienia uczestników zadbał m.in. szef kuchni rodem z Andaluzji, Fran Jimenez Teruel. Obok niego swoją kulinarną cegiełkę dorzucili lokalni mieszkańcy i wolontariusze, którzy przygotowali słodko-słony kącik, Zawierał on wiele domowych wypieków i przekąsek, a wszystko to za dobrowolne datki do puszek.
Pierwszy w Polsce praktyczny pokaz robota Bakus do pracy w winnicach
Plantacja Palmiarze to wyjątkowe miejsce, w którym uprawia się egzotyczne rośliny w hiszpańskim stylu. Oferuje około 30 gatunków palm, drzewa oliwne i cytrusy sprowadzane z południa Europy – Hiszpanii i Włoch. Teren plantacji podczas obchodów pierwszej rocznicy zamienił się w prawdziwą egzotyczną dżunglę.
Jednym z elementów uroczystości i akcji charytatywnej była też licytacja unikatowej, potężnej palmy kanaryjskiej. Jej finalna kwota zasiliła stan prowadzonej zbiórki. Dodatkowymi atrakcjami gospodarzy plantacji były warsztaty roślinne, wspólne sadzenie palm, przejażdżki na kucykach, zlot motocykli, pokazy aut terenowych, czy balonowe instalacje.
Jednym z najbardziej niezwykłych momentów tego dnia okazał się przelot helikoptera nad terenem plantacji i domem Franka oraz lądowanie na wyznaczonym terenie. Podczas krążenia maszyny nad okolicą ruch na lokalnej drodze wyraźnie zwolnił. Wielu kierowców zatrzymywało się także na poboczu, aby obserwować ten widowiskowy pokaz i lądowanie.
Po wylądowaniu helikoptera pierwszym gościem pilota był Franek. Nieco później wszyscy uczestnicy tego wydarzenia mogli podejść bliżej, zadać pytania, przyjrzeć się maszynie z bliska i zrobić pamiątkowe zdjęcie. Dodatkowo wylicytowano lot helikopterem za 3000 zł, które również zasiliły kwotę zebraną podczas plenerowego spotkania.
Fiesta pokazała coś bardzo ważnego, że ludzie potrafią się jednoczyć w sposób, który daje realną nadzieję potrzebującym. Tym razem jest nim Franio, który walczy z nieoperacyjnym glejakiem pnia mózgu IV stopnia. Kosztowne, innowacyjne leczenie poza granicami kraju to jego jedyna szansa, a potrzebne środki wciąż są ogromne.
Choć niedzielne wydarzenie okazało się wielkim sukcesem i dniem pełnym radości, organizatorzy podkreślają, że walka o zdrowie Frania trwa nadal. Licytacje i zbiórki prowadzone są nieprzerwanie, a darowizny można wciąż wpłacać poprzez fundację Siepomaga.pl.
– Franio z Przegini nie jest sam. I tego dnia było to czuć w każdym uśmiechu, każdym geście i każdej wrzuconej do puszki złotówce – skomentował tę akcję jeden z pracowników firmy Palmiarze.
Opr. na podstawie materiałów prasowych Palmiarze