ZIELONA WYSPA wśród branż - jak rynek wygrywa z COVID-19

Podziel się

Pandemia COVID-19 i wprowadzone w związku z nią obostrzenia w handlu oraz transporcie miały bardzo poważne konsekwencje dla światowej gospodarki. Firmy działające w zielonej branży również stanęły przed wyzwaniem szybkiego dostosowania się do zmian i licznych ograniczeń, którym towarzyszył dynamiczny wzrost popularności ogrodnictwa w Polsce i Europie. Czy operatorzy na rynku ogrodniczym wyszli z koronakryzysu obronną ręką?

Tekst: Marcin Fajerski

Zdjęcia: Pexels

 

Globalna pandemia, lockdown i inne przepisy ograniczające dalsze rozprzestrzenianie się COVID-19 wywróciły sektor handlu i usług ogrodniczych do góry nogami. Z ustaleń Royal Flora Holland oraz portalu Floradaily wynika, że w np. w krajach takich jak Bułgaria straty w segmencie roślin ozdobnych wyniosły co najmniej 20 mln euro. Nie tylko branża szkółkarska boleśnie odczuła skutki koronawirusa, ale również wiele zamkniętych na czas lockdownu sklepów i centrów ogrodniczych, m.in. w Wielkiej Brytanii oraz Stanach Zjednoczonych. Ogrodniczy producenci, dystrybutorzy i detaliści na całym świecie mieli niewiele czasu na wybrnięcie z biznesowego impasu i wdrożenie działań zapewniających im finansową stabilność. Zadanie to stało się trudniejsze niż można było początkowo przypuszczać… Okazało się bowiem, że niepewność i długotrwała izolacja pobudziły wśród konsumentów na całym świecie zainteresowanie ogrodnictwem.   

   

Ogrodnicza gorączka

Jak podają analitycy Garden Media Group w  „Garden Trends Report 2021”, w czasie „wielkiej wewnętrznej emigracji” liczba nowych hobbystów ogrodnictwa w Stanach Zjednoczonych mogła zwiększyć się nawet o 24 mln! Co więcej, wielu spośród tych pasjonatów nie ukończyło nawet 35 lat. Inne badania wskazują na gwałtowne odrodzenie trendu „wyhoduj to sam”, modę na tzw. domową dżunglę oraz ekologiczne praktyki. Z badań agencji Reuters wynika natomiast, że spędzanie czasu w ogrodach zastępuje konsumentom wyjścia do restauracji, teatrów oraz sport. Dla przykładu Rosjanie spędzają obecnie na działkach najwięcej więcej czasów ostatniej przemiany transformacyjnej, a Singapurczycy planują budowę wielkich miejskich farm na dachach budynków, aby uniezależnić się od importu żywności!

 

Polska stawia na ogrodnictwo

Koronakryzys miał także wpływ na wiele aspektów codziennego życia w Polsce. Według szacunków Krajowego Rejestru Długów w erze lockdownu aż 33% konsumentów w naszym kraju zainteresowało się uprawą roślin, wypoczynkiem i relaksem w ogrodzie! Obok fizycznej aktywności - na którą wskazuje niewiele mniej, bo 35% respondentów - ogrodnictwo stało się nad Wisłą drugim najpopularniejszym hobby, wyprzedzającym nawet gotowanie, które w czasie pandemii pochłonęło 32% badanych! Co istotne, mając więcej wolnego czasu, nasi rodacy chętniej przeznaczają większy budżet na swoje pasje. Jak podaje Polska Agencja Prasowa, już co piąty Polak deklaruje, że zamierza zwiększyć wydatki na rozwijanie swoich zainteresowań. Pokrzepiający może być też fakt, że mimo niepewnej sytuacji ekonomicznej, ok. 70% konsumentów nie zamierza porzucać swojego hobby. Zaledwie 8% Polaków planuje ograniczenie wydatków na ulubione zajęcia.

 

Ogród na swoim

Należy nadmienić, że rosnącej popularności zielonego hobby w naszym kraju sprzyja rekordowe od lat zapotrzebowanie na domy z ogrodem i trend przenoszenia się rodzin na dobrze skomunikowane obrzeża dużych miast. Obecne wskaźniki preferencji zakupowych Polaków pokazują tendencję wyboru nieruchomości w tzw. zielonych koloniach o rozwiniętej infrastrukturze komunikacyjnej i handlowo-usługowej, a także dostęp do przedszkoli i szkół. Znakomity przykład w tym aspekcie stanowi granicząca z Bemowem gmina Stare Babice, która przekształciła rolniczy krajobraz w charakterystyczny dla osiedli jednorodzinnych.

 

Zielona nadzieja

Pomimo wzrostu popularności ogrodnictwa w naszym kraju pierwsze dwa kwartały mijającego roku okazały się niełatwe dla rodzimych producentów materiałów szkółkarskiego. W marcu dystrybucja hurtowa roślin ozdobnych zauważalnie wyhamowała, choć w handlu detalicznym cieszyły się one sporym zainteresowaniem. Następnie zapotrzebowanie na asortyment roślinny poszybowało w górę w dwucyfrowym tempie, natomiast sprzedaż detaliczna wzrosła o nawet 200-300 punktów procentowych! Dlatego zamówienia wpływające do gospodarstw szkółkarskich są nawet o kilkadziesiąt procent większe niż w 2019 r. Dla popytu na rośliny ozdobne w Polsce można zatem wysunąć bardzo optymistyczne prognozy. Mimo to krajowe szkółki i dystrybutorzy nie spoczywają na laurach. Doskonalą m.in. systemy składania zamówień i e-commerce, wprowadzają nowości i aktywnie je promują.            

 

Odważna branża

Producenci artykułów ogrodniczych oraz dystrybutorzy działający w zielonej branży również nie zasypiają gruszek w popiele. Wielu z nich poszerzyło swoją ofertę o najbardziej poszukiwane produkty, m.in. rozmaite preparaty do dezynfekcji, rękawice i inne środki bezpieczeństwa, maski oraz przyłbice ochronne. Działania te w połączeniu ze skuteczną polityką marketingową przynoszą zadowalające wyniki.

Co znamienne, uczestnicy rynku ogrodniczego nie rezygnują też z realizacji wcześniej zaplanowanych inwestycji. Dobrym przykładem jest np. Green&Joy, który w połowie października zmienił lokalizację swojego gdańskiego oddziału i od tej pory działa w Panattoni Park. Równocześnie firma poszerzyła asortyment i unowocześniła park maszynowy. Od października Green&Joy wdraża też nowy system WMS, rozwija i udoskonala swoją platformę B2B do składania zamówień przez Internet.

Na ważną zmianę wizerunkową zdecydowała się firma BROS. Nowy layout produktów biobójczych BROS to ukłon w stronę spójności, przejrzystości, nowoczesności, elegancji i szlachetności. Dzięki działaniom firmy jej produkty zyskały bardzo atrakcyjny wygląd oraz jeszcze większą czytelność informacji na opakowaniach, co zdecydowanie wyróżnia ofertę BROS wśród konkurencji.     

 

Gotowi na wszystko

Polskie centra ogrodnicze w czasie lockdownu pozostały otwarte. Po dość niepozornym początku 2020 r.  musiały one szybko zaadaptować się do sytuacji, zmierzyć się z wyzwaniem zapewnienia kupującym bezpiecznych warunków do zakupów, napływem nowych klientów oraz potrzebą odpowiedniego zatowarowania obiektów.

Grupa konsumentów, które z powodu konieczności pozostania w domu z ogrodem, postanowiły odświeżyć swoją przestrzeń wypoczynku, zwiększyła się znacząco, ale jej oczekiwania się zmieniły. Dlatego właściciele sklepów i centrów ogrodniczych stawiają na rozwój kanału e-commerce, m.in. swarzędzki Ogród Marzeń, który niedawno otworzył sklep internetowy i uporządkował obsługę klientów, którzy z uwagi na swoje bezpieczeństwo decydują się na pozostanie w swoich domach.

Z kolei Rolmarket.pl, który został laureatem prestiżowego Rankingu Sklepów Internetowych Opineo.pl w kategorii „Ogród”, w 2020 r. miał okazję umocnić swoją pozycję. Obecnie w sklepach internetowych firmy dostępny jest niemal jej cały asortyment, a na firmowym fanpage’u na Facebooku można regularnie śledzić produktowe nowinki oraz brać udział w ciekawych konkursach.

 

Nowy cyfrowy świat

Z nowej edycji raportu „State of Sales”, przygotowanego przez Salesforce Research wynika, że COVID-19 znacząco przyspiesza decyzje przedsiębiorców dotyczących cyfryzacji. Ponad 79% z nich uważa, że pandemia zmusiła ich do szybkiej reakcji i zmiany planów sprzedażowych, natomiast aż 90% twierdzi, że aktualne warunku ekonomiczne zwiększają znaczenie bycia na bieżąco z potrzebami kupujących. To zupełnie nowy wymiar klientocentryzmu, w którym pandemia i lockdown zmieniła handlowców w wirtualnych sprzedawców. Nic dziwnego, że aktualnie już 70% firm szkoli swoich przedstawicieli handlowych w budowaniu relacji online, a 77% sprzedażowych liderów deklaruje, że w porównaniu z 2019 r. wyraźnie przyspieszyło swoje plany związane z transformacją cyfrową.

 

Niełatwe czasy           

Właściciele sklepów i centrów ogrodniczych, producenci i dystrybutorzy, a także gospodarstwa szkółkarskie mogą liczyć, że wysokie zainteresowanie hobby ogrodniczym w naszym kraju utrzyma się na satysfakcjonującym poziomie. Niemniej jednak przed uczestnikami rynku ogrodniczego w Polsce pojawia się wiele niełatwych wyzwań. Jednym z nich będzie zatroszczenie się o wysoką sprzedaż w obliczu mniejszego optymizmu zakupowego i chudszego portfela Polaków. Okazuje się bowiem, że z powodu pandemii już co trzeci mieszkaniec naszego kraju odczuł spadek swoich dochodów wg raportu PwC. Obniżenie wynagrodzenia objęło więcej kobiet niż mężczyzn, co w większym stopniu może przekładać się na zarządzanie domowymi budżetami rodzin i zawartość koszyków zakupowych. Aż 1/4 badanych przez PwC deklaruje, że obecnie oszczędza więcej niż przed pandemią, a dla 93% polskich konsumentów ceny produktów pozostają istotne podczas zakupów, przy czym aż dla 43% z nich czynnik cenowy przez pandemię stał się ważniejszy niż wcześniej.           

 

Ogród w centrum uwagi

Operatorzy działający w sektorze ogrodniczym muszą przygotować się na trudny i pracowity rok. Jednego natomiast można być pewnym: ruch w centrach ogrodniczych się zwiększy, a sezon dużej rotacji kupujących - wydłuży. Dlatego wszyscy uczestnicy rynku ogrodniczego mogą liczyć na dobre wyniki finansowe w nadchodzącym roku w miarę jak coraz więcej entuzjastów na nowo odkrywać będzie uroki ogrodnictwa, posiadania balkonu czy tarasu. Branży sprzyjać będzie też trend samowystarczalności, polegający m.in. na samodzielnej uprawie warzyw, owoców czy ziół, któremu wg badaniom PwC ulega obecnie aż 17% badanych konsumentów.

 

Przeczytaj cały artykuł w magazynie online: https://wydawnictwa.grupamtp.pl/lb/092020/18/ 

Chcesz wiedzieć więcej, przeczytaj także: https://liderbiznesu.com.pl/pl/aktualnosci/oliver-mathys-nowa-normalnosc-w-sektorze-ogrodniczym-w-europie/