Szkółka Bąblin – z zamiłowania do roślin

Podziel się

Oferta podpoznańskiej Szkółki Bąblin zachwyca stale powiększającym się wyborem interesujących gatunków i odmian. Ilość nie przeważa jednak nad jakością! Portfolio asortymentowe gospodarstwa kompletowane jest bowiem bardzo odpowiedzialnie i pieczołowicie. Szkółka Bąblin wprowadza do produkcji tylko te rośliny, które dobrze sprawdzają się w rodzimych warunkach klimatycznych. O początkach rodzinnego biznesu i jego rozwoju opowiada Andrzej Kujawa, założyciel szkółki.

Szkółka Bąblin jest rodzinną firmą, produkującą rośliny pojemnikowe na powierzchni 5 ha. Gospodarstwo aktywnie się rozwija, systematycznie poszerzając ofertę i aktywnie uczestnicząc w najważniejszych wydarzeniach branżowych, takich jak targi GARDENIA.    

 

MF: Jak długo funkcjonuje już na rynku Szkółka Bąblin? Jakie były Państwa pierwsze kroki w uprawie i produkcji roślin ozdobnych i jak wyglądała Państwa droga do sukcesu?

 

AK: Szkółka Bąblin powstała w 1994 r., a więc istnieje już 26 lat, choć trudno te pierwsze 2-3 lata nazwać funkcjonowaniem na rynku, gdyż budowaliśmy swoją szkółkę na dobrej poznańskiej zasadzie „pracy od podstaw”. Powstanie naszej firmy było następstwem moich pasji dendrologicznych i pracy w szkółce niemieckiej, gdzie miałem okazję poznać ją „od kuchni”. Na początku produkowaliśmy głównie krzewy iglaste. Taka była potrzeba rynku i takie panowały mody w tamtym okresie. Skład gatunkowy i odmianowy oczywiście ewoluował w kierunku krzewów liściastych w pojemnikach, choć do dzisiaj w naszej ofercie znajdują się iglaki, bo też nam się podobają. W tych ciekawych latach transformacji ustrojowej zbyt roślin nie stanowił dużego problemu, ponieważ następowały też wielkie zmiany w ogródkach z funkcji produkcyjnej warzyw na funkcję ozdobną i rekreacyjną.

       

Na jakie wartości stawiają Państwo w codziennej działalności? Skąd czerpią Państwo inspiracje?

 

To dobre pytanie. Nie uważam, że należy oddzielić wartości prywatnie szanowane od wartości w działalności gospodarczej, zawodowej. Osobiście kieruje się zasadami moralnymi, chrześcijańskimi i tak samo w firmie należy tak działać, aby w pracownikach widzieć wartość, a nie koszt; swoich dostawców nie rozczarować opóźnieniami płatniczymi, a Klientom doradzać tak, jakby chodziło o własny ogródek. Tak mnie uczono od dziecka. Oczywiście błędów nie popełnia – wiadomo.

Inspiracją zawsze była dla nas natura i jej piękno. Trochę podróżuję rowerem i widzę różne krajobrazy, biocenozy roślinne, które tworzą swego rodzaju grę na naszych zmysłach. Naturę uważam za najlepszego projektanta. Pod te „projekty” wyszukujemy oryginalne krzewy dla wymagających.

 

A jakie interesujące gatunki i odmiany można odnaleźć w Państwa ofercie?

 

Uwielbiam mówić o roślinach, jednak skrócę swoją wypowiedź, bo zapewne nie tutaj miejsce na monolog dendrologiczny. Wymienię kilka taksonów, które mogą zainteresować lub zaskoczyć ogrodników: klon grabolistny Acer carpinifolium, amorfa sina Amorpha canescens, berberys Wilsona Berberis wilsoniae, szeferdia srebrzysta Shepherdia argentea, komptonia amerykańska Comptonia peregrina, perukowiec podolski ‘Nordine’ Cotinus coggygria i inne.

 

O jakie nowości ostatnio poszerzyło się Państwa portfolio roślinne? Jak wprowadzają je Państwo do oferty?

 

Różne mogą być definicje tzw. nowości roślinnej. Czasami mam wrażenie, że w tym dość specyficznym wyścigu o zainteresowanie, pojęcie to jest naciągane. W naszej ostatniej ofercie pojawiły się takie krzewy, które można do tej grupy zaliczyć (w mojej subiektywnej ocenie): bukszpan wieczniezielony ‘Silver Beauty’ Buxus sempervirens, neilia tybetańska Neillia thibetica, symplokos wiechowaty Symplocos paniculata, wierzba hookera Salix hookeriana.                                      Wyznaczyliśmy sobie dość rygorystyczne zasady wprowadzania nowych roślin do oferty. Najpierw kilka lat ją obserwujemy, szczególnie pod względem mrozoodporności, przy czym wyznacznikiem jest klimat Wielkopolski. Dopiero po przejściu tych „testów” wprowadzamy je do oferty. Przy ostatnich zimach takie „testy” mogą być mylące.

 

Jakie są Państwa plany na nadchodzące miesiące i przyszły rok?

 

To dość nieodległe planowanie, ale oczywiście takie istnieje. Planujemy w najbliższych miesiącach popracować nad stroną internetową, ponieważ wymaga odświeżenia, dodania nowych opisów, zdjęć, aktualizacji, większej aktywności internetowej. W przyszłym roku chcemy zbudować nową kontenerownię pod produkcję hortensji bukietowej w formie piennej. Planowanie uczestnictwa w wystawach okazało się trudne z wiadomych przyczyn.

 

Szkółka Bąblin

Bąblin 16b

64-607 Kiszewo

61 296 30 28

szkolka@bablin.pl

bablin.pl