Bakus to autonomiczny nośnik narzędzi opracowany z myślą o precyzyjnej pracy między rzędami winorośli. Maszyna porusza się dzięki systemowi prowadzenia wykorzystującemu dwa odbiorniki GPS RTK oraz dwie jednostki inercyjne.
Zasada działania polega na tym, że robot najeżdża na szpaler winorośli – albo innej tego typu uprawy – i obsługuje go symetrycznie z obu stron. Wystarczy wgrać mu punkty początku i końca szpaleru, by ruszył do pracy.
Robot może pracować na stokach o nachyleniu wzdłużnym do 45% i poprzecznym do 20%, co ma duże znaczenie szczególnie w terenach typowo winiarskich.
Konstrukcja robota pozwala na zawracanie praktycznie w miejscu – każde z kół jest skrętne, a do manewru wystarczają zaledwie 4 metry.
Maksymalna prędkość pracy wynosi 6 km/h.
Akumulator o pojemności do 75 kWh można ładować w szybkim trybie w około 2,5 godziny lub wolniej – do 17 godzin.
Bakus oferowany jest w dwóch wersjach:
Maszyna ma około 3,6 m długości i do 2,67 m wysokości wraz z anteną.
Duży nacisk położono również na bezpieczeństwo pracy autonomicznej. Każde zbyt bliskie podejście do maszyny podczas pokazu uruchamiało sygnał dźwiękowy, a następnie stopowało robota.
Robot wyposażono m.in. w:
Największą zaletą Bakusa jest jednak możliwość współpracy z różnym osprzętem.
Robot może pracować z narzędziami do mechanicznego zwalczania chwastów, takimi jak redlice, gęsiostópki, tarcze itp.
Może również obsługiwać urządzenia elektryczne przeznaczone do pracy w międzyrzędziach – kosiarki, trymery do przycinania pędów czy rozdrabniacze gałęzi.
Dzięki temu jedna autonomiczna platforma może wykonywać wiele zabiegów pielęgnacyjnych w ciągu sezonu.
– To nasz pierwszy wyjazd w pole. Wcześniej Bakus jako eksponat pojawił się na targach Wino w Poznaniu i muszę powiedzieć, że zrobił furorę wśród właścicieli winnic. Wpadliśmy więc razem na pomysł organizacji praktycznego pokazu – mówi Jarosław Figurski z Deutz-Fahr Polska.
Firma Vitibot, która opracowała Bakusa, należy od 4 lat do Grupy Same Deutz-Fahr Polska.
Cena robota Bakus wynosi obecnie około 250 tys. euro.
Maszyna została opracowana we Francji i tam pracuje najwięcej modeli tego urządzenia.
W praktyce największe korzyści z jej stosowania mają wynikać z ograniczenia kosztów pracy, możliwości pracy przez wiele godzin bez operatora oraz redukcji stosowania herbicydów dzięki mechanicznemu zwalczaniu chwastów.
Pokaz odbył się w Winnica Warto, która od 2020 roku rozwija produkcję win oraz działalność enoturystyczną. W winnicy uprawiane są m.in. odmiany Solaris, Riesling, Pinot Noir, Chardonnay, Cabernet Cortis czy Sauvignon Blanc.
Dodajmy, że Bakus nie jest jedynym robotem rozwijanym z myślą o winnicach. Na rynku pojawiają się także inne autonomiczne konstrukcje przeznaczone do pielęgnacji winorośli, monitoringu plantacji czy mechanicznego zwalczania chwastów. Wśród najbardziej znanych rozwiązań znajdują się m.in. robot TED firmy Naio Technologies, autonomiczne platformy AgXeed czy elektryczne ciągniki autonomiczne Monarch Tractor.
Wszystko wskazuje na to, że robotyzacja winnic będzie w najbliższych latach jednym z najważniejszych kierunków rozwoju nowoczesnej uprawy winorośli.
Oleander, cytryna i spółka: rośliny śródziemnomorskie docenią dobre podłoże i skuteczne nawożenie